Podczas licznych spotkań autorskich dzieci pytają, gdzie piszę bajki. Ci którzy mnie znają, doskonale wiedzą, że uwielbiam pisać w kuchni. Tu zawsze świeci mi słoneczko. Mogę sobie zrobić kawkę no i pilnować, czy się zupa nie przypala. W końcu domownicy muszą coś jeść. Dopiero, gdy napiszę tyle kartek, że niemal się w nich gubię, biegnę do pokoju przepisać wszystko na komputerze. Pozdrawiam cieplutko wszystkich, ale szczgólnie ciekawskich Czytelników. To Wy mobilizujecie mnie w swoich listach, żebym coś o sobie napisała. Będę to teraz robić częściej. Obiecuję!
Zdjęcie wykonane przez fotoreportera Michała Płoweckiego do sesji dla "Pani domu" marzec 2010r.